One Direction

One Direction

piątek, 22 marca 2013

                                              "One love , One Heart " 3#
PIOSENKA: The A Team - Ed Sheeran

           O 5:00 rano obudził mnie mój telefon. Gdy spojrzałam na datę przypomniałam sobie , że dzisiaj jest ten niby " wielki dzień " wstałam z łóżka i poszłam wziąć prysznic. Po wyjściu z łazienki  ubrałam się w ten zestaw http://stylistki.pl/yyyyyyy-cool-264314/ i zeszłam na dół . Na stole zauważyłam moje ulubione naleśniki więc szybko wzięłam się za jedzenie.Gdy już kończyłam wparowała do kuchni mama i zaczęła panikować . Kate na pewno wszystko spakowałaś , niczego nie zapomniałaś ?! - mówiła mama. Tak- odparłam. Ale na pewno?! -  powtórzyła . Tak , na pewno- odpowiedziałam ponownie. Widocznie mama była rozproszona całym tym wyjazdem , zresztą co się dziwić zmiana otoczenia , i to tak nagle wszystko się dzieję , że można się pogubić.Jeszcze przed wyjściem przeszłam po całym już pustym domu , było tak smutno , trudno mi się było pogodzić z tym , że już tu nie będę mieszkać. Na sam koniec poszłam jeszcze do mojego pokoju i usiadłam na podłodze , posiedziałam jeszcze trochę w ciszy. Wychodząc z pokoju obejrzałam się ostatni raz za siebie i powiedziałam - Będzie mi tego brakować. Jedna łza spłynęła mi po policzku . Zamknęłam drzwi i poszłam na dół. Mama już czekała przy drzwiach z walizkami i mnie pośpieszała żebym się ruszyła bo taksówka nie będzie długo czekać. Wyszłam z  domu i wsiadłam do taksówki ,bo  za godzinę powinniśmy być na lotnisku. Oparłam głowę o szybę  siedząc z tyłu taksówki , w końcu  dotarliśmy na lotnisko. Lecz na miejscu okazało się,  że mama będzie leciała innym samolotem bo w tym, którym  będę lecieć nie ma miejsc.Trochę mi się zrobiło smutno , ponieważ będę sama leciała a przecież  nikogo tam nie znam. Nie przejmuj się , spotkamy się na miejscu- powiedziała mama. Ja się tylko uśmiechnęłam i skiwnęłam głową. W samolocie zajęłam miejsce obok okna  założyłam słuchawki  i wsłuchiwałam się w muzykę , po jakimś czasie zasnęłam . Akurat obudziłam się wtedy kiedy byliśmy bliscy lądowania . Ogarnęłam się i usiadłam wygodnie , wychodząc z samolotu rozglądałam się czy nigdzie nie ma mamy , lecz nie mogłam jej znaleźć. Odebrałam moje walizki i poszłam się dalej rozglądać , gdy już byłam zrezygnowana usiadłam na jednej z walizek żeby odpocząć nagle poczułam czyjąś dłoń na moim ramieniu.Gdy się odwróciłam ujrzałam mamę .Uśmiechnęłam się i powiedziałam : Wiesz jak cię długo szukałam ? Przepraszam córeczko lądowanie się trochę opóźniło , ale już jestem . - wytłumaczyła mama.
Poszłyśmy szukać taksówki bo przecież jakoś musiałyśmy dojechać do nowego domu , nawet nie wiem jak wygląda ale mam nadzieję , że będzie dobrze.W końcu znalazłyśmy wolną taksówkę i wsiadłyśmy , akurat w Anglii ulicę o tej porze są strasznie zatłoczone . Czułam , że to będzie długo trwało bo co parę minut były korki. W końcu dojechałyśmy , musiałyśmy jeszcze przejść parę przecznic.

Gdy doszłyśmy do domu osłupiałam , był to piękny dom , taki o którym zawsze marzyłam.To musiało kosztować fortunę - powiedziałam do mamy.
Oj tam to wszystko dla ciebie- powiedziała mama .
Uściskałam mamę i szybko wbiegłam do domu.
Był wielki.










_________________________________________________________________________________
Mam nadzieję , że się chociaż trochę podoba  ;D Czytasz = Komentujesz . Gdybyście mogli to komentujcie i wyrażajcie swoją opinie , naprawdę nie wiecie ile mi to radości sprawia jeżeli ktoś komentuje moje posty , to jest taką motywacją do dalszej pracy. w komentarzach zostawiajcie , też linki do swoich postów chętnie poczytam i też wyrażę swoją opinie. O bym zapomniała dziękuję za 114 wejść na mojego bloga nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy , że ktoś w ogóle czyta tego bloga . Pozdrawiam Karolina ;)

sobota, 16 marca 2013

"One love , One Heart " # 2        

    Piosenka : Give me love- Ed Sheeran

              Nagle nad ranem obudził mnie telefon , spojrzałam na wyświetlacz a tam ukazał się numer mojej
przyjaciółki. Odebrałam. Cześć- powiedziała wesoło Jessica. No cześć- odpowiedziałam nieco zaspanym głosem. Musimy się dzisiaj spotkać , mam ci coś do powiedzenia - powiedziałam Jessice. Zgodziła się.
No to o 15:00 w parku ok?- poinformowałam ją. Ok, ok tylko się nie spóźnij tak jak ostatnio- odparła.
Wstałam z łózka poszłam się ubrać , po długim namyśle ubrałam czarne rurki , biały luźny sweter i białe krótkie conversy.Poszłam do łazienki , moje ciemne włosy zostawiłam rozpuszczone, Nie malowałam się bo stwierdziłam , że to mi narazie  nie potrzebne , robiłam makijaż od czasu do czasu na jakieś uroczystości czy coś. Zbiegłam szybko na dół , zjadłam śniadanie i już chciałam wychodzić , gdy zobaczyłam ,że dopiero jest 12:00. Poszłam więc i usiadłam na kanapie i puściłam telewizję , leciało jakieś romansidło dlatego przełączyłąm na następny program , akurat trafiłam na komedie.Uśmiałam się do łez . Gdy spojrzałam na zegarek była już 14:45. Postanowiłam , że już pójdę. Założyłam skórzaną kurtkę na siebie i wyszłam . Na miejscu byłam punktualnie , tylko nigdzie nie mogłam znaleźć Jessici. Nagle poczułam czyjąś rękę na moim ramieniu , odwróciłam się  i dostrzegłam , że to ona. To o czym chciałaś tak pilnie porozmawiać?-zapytała.
Lepiej usiądźmy przed tym na ławce.  Jessica z pytającym wyrazem twarzy usiadła na ławce. Więc....- zaczełam. Przyjaciółka patrzyła się na mnie coraz bardziej uważnie . No ten no bo muszę ci powiedzieć , że ....- kontynuowałam. Kate no dalej , mi możesz wszystko powiedzieć , pamiętasz?- powiedziała. No więc moja mama powiedziała , że przeprowadzamy się do Anglii. Co ? Możesz powtórzyć bo chyba się przesłyszałam- odparła. No ale decyzja nie należy do mnie  tylko do mojej mamy , ja jej tłumaczyłam , że ja nie mogę tego wszystkiego zostawić.- wtedy momentalnie się popłakałam , bo nie mogłam się pogodzić , że mam to wszystko zostawić. Jessica przytuliła mnie i powiedziała , że wszystko będzie dobrze , że najwyżej będziemy codziennie do siebie dzwoniły.Wtedy wiedziałam , że chociaż w niej  mam wielkie wsparcie.
Ale jak ja to mam powiedzieć Justinowi ?- spytałam. Jakoś mu to powiesz , na pewno zrozumie.- pocieszała mnie. No to kiedy wyjeżdżasz do tej Anglii? Za trzy dni- odpowiedziałam ze smutkiem na twarzy.No to kochana co ty sobie myślisz musimy iść na zakupy i tu i tam. Uśmiech znów pojawił mi się na twarzy. Chodziłyśmy po sklepach cztery godziny. Byłyśmy wykończone , więc poszłyśmy. Następny dzień minął podobnie chodzenie po sklepach , kino, itd. Dzień przed wyjazdem postanowiłam powiedzieć Justinowi- wiem , że to za późno ale nie miałam odwagi. Zadzwoniłam do niego , żebyśmy się spotkali, zgodził się.
Gdy byłam z nim tylko w cztery oczy powiedziałam mu : Posłuchaj Justin no bo ja wyjeżdżam z mamą do Anglii. Powiedziałam szybko i zamknęłam oczy , ponieważ te słowa wypowiadane prze zemnie tak mnie bolały , że nie mogłam patrzeć jak nie będzie mógł się pogodzić z tym , że wyjeżdżam . A on na to odpowiedział : Dobrze jedź . Zamurowało mnie , myślałam , że się przejmie czy wykaże chociaż odrobinę współczucia a on na to wszystko odpowiedział jednym holernym dobrze ?!. Nie przejmujesz się tym wogóle , że wyjeżdżam?- zapytałam. No przejmuję się - odpowiedział najnormalniejszym tonem . No coś tego po tobie nie widać- prychnęłam przez zęby. Justin mogę się ciebie o coś zapytać?- wtrąciłam. Ta dajesz. Czy my jesteśmy w ogóle jeszcze parą?! No chyba raczej tak.- odparł jak by się nigdy nic nie stało. Aha. No dobra muszę lecieć, pa Kocham cię-powiedziałam. Ta , no to narazie- odparł  nie przejmując się . Na porzegnanie chciałam go przytulić ale ten się odsunął . Zrobiło mi się smutno , aż chciało mi się płakać ale próbowałam mu tego nie pokazać . Poszłam do domu, spakowałam wszystkie swoje rzeczy , upewniałam się czy jeszcze o czymś nie zapomniałam . Nagle mi się przypomniało : A no tak jeszcze gitara , jak mogłam zapomnieć. Wzięłam gitarę i spakowałam do pokrowca. Siedziałam w pustym pokoju na podłodze i rozmyślałam , co się stało Justinowi przecież  jesteśmy parą a  on zachowuje się jak byśmy byli kumplami .Nic mi się nie układało. Poszłam wziąć kąpiel i położyłam się spać . No to jutro wielki dzień -powiedziałam sama do siebie poczym zasnęłam.




__________________________________________________________________________________
Kolejna część niedługo. Trochę smutno , że nikt nie komentuję ;C  No ale cóż nie tracę nadzieji. Pozdrawiam. Mam nadzieję , że się podobało ;D
            

wtorek, 12 marca 2013

                                           "One love , One Heart "
Piosenka :http://www.youtube.com/watch?v=6tdUoRBySyU

          Może być coś nudniejszego , niż lekcja matematyki? Widocznie nie. Siedziałam w szkole i czekałam , aż zabrzmi dzwonek. Strasznie się nudziłam , ta cisza doprowadzała mnie do szału. Nagle pani od matmy zaczęła tłumaczyć jakieś równania i wzory, miałam już dosyć .Przewróciłam oczami  i położyłam głowę na ławce. Zatonęłam w swoich myślach , gdy nagle usłyszałam głos nauczycielki : " Kate ? Słyszysz ? Jaki to wynik?"
Nagle się otrząsłam i  podniosłam głowę , nie wiedziałam o co chodzi. Nauczycielka patrzyła się na mnie tym swoim złowrogim wzrokiem. Nagle cała klasa zaczęła się śmiać bo nie wiedziałam co mam zrobić , siedziałam i patrzyłam się na nią jak wryta.
Zrobiło mi się wstyd , na całe szczęście z tej krępującej sytuacji wyrwał mnie dzwonek. Odetchnęłam z ulgą
Spakowałam  swoje  rzeczy do torby i wyszłam z klasy. Na korytarzu napotkałam moją najlepszą przyjaciółkę Jessicę. Przywitałyśmy się  , a następnie omawiałyśmy nasze plany na weekend. Ustaliłyśmy ,że
wybierzemy się do kina . Wychodząc ze szkoły Jessica zatrzymała mnie i powiedziała : " Patrz kto idzie "
Było słychać pogardę w jej głosie. Spojrzałam w tamtą stronę ale tylko kiedy zobaczyłam kto tam jest od razu żałowałam , że w ogóle moje oczy to widziały . To był mój odwieczny wróg Ashley ( nieprawdaż , że ździrowate imię?) Ona była taka sama , zwykła pusta blondynka z tapetą na twarzy. Aż szkoda myśleć ,że coś takiego stąpa po ziemi. Podeszła do nas mówiąc: "Siema wieśniary" śmiejąc się przy tym. Nie zastanawiałam się nawet minuty dłużej, żeby jej  odpowiedzieć "Siema plastiku". Nastała cisza , gdy nagle
do naszej królowej tandety podszedł jakiś chłopak nie wiedziałam o co chodzi nagle usłyszałam jak mówi do niego: "Dobrze zaraz do ciebie przyjdę kotku". " O nowy chłopak , to chyba już szósty w tym miesiącu"- powiedziałam z szyderczym uśmieszkiem na twarzy. Ona się trochę speszyła i nie wiedziała co ma powiedzieć nagle skierowała w moją stronę te słowa - " No przynajmniej , a nie tak jak ty tylko z jednym przez pół roku jesteś". Coś się we mnie zagotowało i odparłam -"Bo to się nazywa miłość, ja przynajmniej kocham Justina , a nie zmieniam chłopaków co parę dni jak jakaś ździra" - wykrzyczałam jej prosto w twarz. Nagle chyba nie wytrzymała i chciała mnie uderzyć ale jej koleżanka ją powstrzymała. Jessica patrzyła się na mnie z nie dowierzaniem -"Co ty wyrabiasz dziewczyno chcesz się wpakować w jeszcze gorsze bagno"- powiedziała.-"Daj spokój"- odparłam.Wracałyśmy do domu w ciszy. W końcu dotarłyśmy do swoich domów i się pożegnałyśmy. Gdy przeszłam tylko próg drzwi usłyszałam głos mamy -"Jak było w szkole córeczko"?. -Dobrze- odparłam z przymuszonym uśmiechem na twarzy. Szybkim krokiem poszłam do mojego pokoju. Usiadłam na łóżku , wzięłam laptopa na kolana i szybko weszłam na twittera  nic ciekawego się nie działo więc  odłożyłam go na biurko. W tym samym czasie weszła mama i powiedziała że obiad gotowy i żebym zeszła na dół  bo chce ze mną  porozmawiać . Zaczęłam się powoli bać , że coś zrobiłam . Zeszłam do kuchni  jadłam obiad i po chwili zapytałam się mamy o czym chciała ze mną  porozmawiać. Mama zaczęła nie pewnie - No bo widzisz córeczko....ymmm.... no bo..... No dalej pospieszałam mamę. - No bo jest taka sprawa , że ..... . No mamo wykrztuś to z siebie a nie się jąkasz - prawie wykrzyczałam. Mama zrobiła stanowczą minę i powiedziała prosto z mostu -Wyprowadzamy się do Angli. Zatkało mnie , prawie się zakrztusiłam obiadem. Chyba żartujesz - powiedziałam . Nie, już za cztery dni wylatujemy więc biegnij się pakować. NIE!- zaprzeczyłam."Musisz , nie masz wyjścia"- odparła mama.
Załamałam się. "Dlaczego ty tylko o sobie myślisz, a o mnie to już nie "?- krzyczałam przez łzy. "Nie pomyślałaś , że tutaj mam mojego chłopaka tutaj mam swoich przyjaciół , tutaj mam swój dom"- rozpłakałam się jeszcze bardziej . Ale tam znalazłam dobrą pracę będzie nam lepiej- wytłumaczyła mi mama.
 No tak , bo ty myślisz tylko o sobie - powiedziałam

       Wzięłam kurtkę i wybiegłam zapłakana z domu.
Biegłam przed siebie , najszybciej jak mogłam.
Nie wiedziałam dlaczego mama chce mi to zrobić dlaczego chce mnie pozbawić tego wszystkiego co tu mam. ?! Ciągle zadawałam sobie to pytanie .
Nagle doszłam do mojego miejsca w którym naprawdę mogłam się wyciszyć, do mojej oazy w której mogłam sobie wszystko przemyśleć .
Była to  duża zielona polana  a  na samym środku wielkie drzewo pod którym zawsze siadałam. I tak , też tym razem przysiadłam pod drzewem. Łzy znów zaczęły mi napływać do oczu , wytarłam jedną spływającą mi po policzku. Oparłam głowę o korę drzewa i zaczęłam sobie wszystko układać. Wmawiałam sobie , że to , może i dobrze , że
wyjeżdżam do Anglii , przynajmniej nie widziałabym już Ashley , ale z drugiej strony kogo ja próbuję oszukać przecież nie mogę zostawić tu tego wszystkiego. A jak ja to powiem mojemu chłopakowi Justinowi?
Pewnie się załamie. Biła się z myślami dobre trzy godziny. Nagle zaczął padać deszcz . Postanowiłam , że wrócę do domu , co chwilę przyspieszałam kroku bo byłam coraz bardziej mokra. W końcu  doszłam do domu , w prawdzie cała zmoknięta ale doszłam . Moją mokrą dżinsową kurtkę i całe wilgotne czerwone trampki zaniosłam do łazienki i położyłam na pralce. Wzięłam
dość długi prysznic, żeby  ochłonąć po dzisiejszym dniu. Założyłam piżamę i położyłam się w łóżku , byłam tak zmęczona , że od razu poszłam spać.
Nagle nad ranem obudził mnie telefon , spojrzałam na wyświetlacz a tam ....................



_________________________________________________________________________________
Przytrzymam was w niepewności . Coś za coś ;D Jeśli podobał się wam mój Imagin to napiszcie w komentarzu to napiszę kolejną część. To jest mój pierwszy imagin więc wiem że nie jest doskonały ale mam nadzieję że się wam podobał. ;D Pozdrawiam Karolina .



niedziela, 10 marca 2013

                                           ImaGify ;D

Ty : Niall pokaż jak robi kotek
Niall : Nie.
Ty: No proszę
Niall : No dobra , niech ci będzie





Niall : [T.I.] ?
Ty : Co ?
Niall : Gówno (śmieje się )
Ty : Foch! Nie odzywaj się do ,mnie (odwracasz się do niego plecami)
Niall : No już nie obrażaj się ( przytula cię )
Gdy w wiadomościach mówią o One Direction   Ty :
Redaktorka: Harry ktoś napisał na twitterze , że jesteś brzydki. Co ty na to ?

Harry:




A teraz Ja i chłopaki z One Direction dziękujemy wam za przeczytanie tego posta ;)
___________________________________________________________________________________


Jeśli się podobało to dawajcie komentarze to będę dodawać więcej takich Imagifów. Nie wiem czy są wystarczająco dobre dopiero zaczynam . ;) I dziękuję wam za 45 wejść na mojego Bloga wiem , że dla niektórych to mało ale dla mnie dużo znaczy , że ktoś w ogóle to czyta. ;D

czwartek, 7 marca 2013

                 TMH Tour 6.03.2013   

Jak wiecie dnia 6 marca  One Direction mieli koncert w Dublinie stolicy Irlandii a z tam tąd  pochodzi nasz kociak Niall ♥  Na koncercie byłą jego rodzina . Przyjaciele , którzy się , też tam pojawili zrobili dla niego napis "spit on me niall" czyli " Napluj na mnie Niall". ;D
Mina Horanka jak to zobaczył bezcenne ;)
                                   

sobota, 2 marca 2013

Zaczynam prowadzić bloga ;) 

Więc od dzisiaj zaczynam prowadzić oto tego bloga ;D
Ten blog będzie poświęcony w całości One Direction.
Tak jestem Directioner ♥ I pozdrawiam wszystkie Directionerki czytające tego bloga :)Mam zamiar regularnie dodawać posty i imaginy.Gdy będę gdzieś wyjeżdżała będę wam pisać , że przez dłuższy okres czasu nie będę nic dodawała (żebyście nie pomyśleli , że opuściłam prowadzenie bloga)Ale bloga nie tylko ja będę prowadziła bo ,także moja przyjaciółka będzie mi pomagała go prowadzić.;D A tak a w ogóle to nazywam się Karolina i interesuję się muzyką , chciałabym w przyszłości robić coś związanego z muzyką.Tak naprawdę dla mnie muzyka pozwala się oderwać od codzienności ,jest czymś bez czego nie mogę od pewnego czasu żyć.
 Mam , też inne zainteresowania takie jak szkicowanie,malowanie itp. Jak coś namaluję to będę wrzucać na bloga ;D Moja przyjaciółka ma na imię Patrycja ;) Mam nadzieję ,że chociaż ktoś będzie czytał tego bloga. Dodawajcie komentarze, każdą krytykę wezmę sobie do serca ;) Nie martwcie się nie jestem jakimś gimbusem i jakąś tam przelotną fanką tylko dla szpanu.
Pozdrawiam ;*
 A tutaj macie jeszcze takich tam seksiaków.