PIOSENKA: The A Team - Ed Sheeran
O 5:00 rano obudził mnie mój telefon. Gdy spojrzałam na datę przypomniałam sobie , że dzisiaj jest ten niby " wielki dzień " wstałam z łóżka i poszłam wziąć prysznic. Po wyjściu z łazienki ubrałam się w ten zestaw http://stylistki.pl/yyyyyyy-cool-264314/ i zeszłam na dół . Na stole zauważyłam moje ulubione naleśniki więc szybko wzięłam się za jedzenie.Gdy już kończyłam wparowała do kuchni mama i zaczęła panikować . Kate na pewno wszystko spakowałaś , niczego nie zapomniałaś ?! - mówiła mama. Tak- odparłam. Ale na pewno?! - powtórzyła . Tak , na pewno- odpowiedziałam ponownie. Widocznie mama była rozproszona całym tym wyjazdem , zresztą co się dziwić zmiana otoczenia , i to tak nagle wszystko się dzieję , że można się pogubić.Jeszcze przed wyjściem przeszłam po całym już pustym domu , było tak smutno , trudno mi się było pogodzić z tym , że już tu nie będę mieszkać. Na sam koniec poszłam jeszcze do mojego pokoju i usiadłam na podłodze , posiedziałam jeszcze trochę w ciszy. Wychodząc z pokoju obejrzałam się ostatni raz za siebie i powiedziałam - Będzie mi tego brakować. Jedna łza spłynęła mi po policzku . Zamknęłam drzwi i poszłam na dół. Mama już czekała przy drzwiach z walizkami i mnie pośpieszała żebym się ruszyła bo taksówka nie będzie długo czekać. Wyszłam z domu i wsiadłam do taksówki ,bo za godzinę powinniśmy być na lotnisku. Oparłam głowę o szybę siedząc z tyłu taksówki , w końcu dotarliśmy na lotnisko. Lecz na miejscu okazało się, że mama będzie leciała innym samolotem bo w tym, którym będę lecieć nie ma miejsc.Trochę mi się zrobiło smutno , ponieważ będę sama leciała a przecież nikogo tam nie znam. Nie przejmuj się , spotkamy się na miejscu- powiedziała mama. Ja się tylko uśmiechnęłam i skiwnęłam głową. W samolocie zajęłam miejsce obok okna założyłam słuchawki i wsłuchiwałam się w muzykę , po jakimś czasie zasnęłam . Akurat obudziłam się wtedy kiedy byliśmy bliscy lądowania . Ogarnęłam się i usiadłam wygodnie , wychodząc z samolotu rozglądałam się czy nigdzie nie ma mamy , lecz nie mogłam jej znaleźć. Odebrałam moje walizki i poszłam się dalej rozglądać , gdy już byłam zrezygnowana usiadłam na jednej z walizek żeby odpocząć nagle poczułam czyjąś dłoń na moim ramieniu.Gdy się odwróciłam ujrzałam mamę .Uśmiechnęłam się i powiedziałam : Wiesz jak cię długo szukałam ? Przepraszam córeczko lądowanie się trochę opóźniło , ale już jestem . - wytłumaczyła mama.
Poszłyśmy szukać taksówki bo przecież jakoś musiałyśmy dojechać do nowego domu , nawet nie wiem jak wygląda ale mam nadzieję , że będzie dobrze.W końcu znalazłyśmy wolną taksówkę i wsiadłyśmy , akurat w Anglii ulicę o tej porze są strasznie zatłoczone . Czułam , że to będzie długo trwało bo co parę minut były korki. W końcu dojechałyśmy , musiałyśmy jeszcze przejść parę przecznic.Gdy doszłyśmy do domu osłupiałam , był to piękny dom , taki o którym zawsze marzyłam.To musiało kosztować fortunę - powiedziałam do mamy.
Oj tam to wszystko dla ciebie- powiedziała mama .
Uściskałam mamę i szybko wbiegłam do domu.
Był wielki.
_________________________________________________________________________________
Mam nadzieję , że się chociaż trochę podoba ;D Czytasz = Komentujesz . Gdybyście mogli to komentujcie i wyrażajcie swoją opinie , naprawdę nie wiecie ile mi to radości sprawia jeżeli ktoś komentuje moje posty , to jest taką motywacją do dalszej pracy. w komentarzach zostawiajcie , też linki do swoich postów chętnie poczytam i też wyrażę swoją opinie. O bym zapomniała dziękuję za 114 wejść na mojego bloga nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy , że ktoś w ogóle czyta tego bloga . Pozdrawiam Karolina ;)

sympatyczne . jedyna uwagę mam do zdjęcia , w Londynie taksówki są czarne XD
OdpowiedzUsuńtwój blog jest super dawaj następny rozdział nie mogę się doczekać :D
OdpowiedzUsuńJezuniu , jak miło , że ktoś skomentował dziękuję ;*
OdpowiedzUsuń